Przejdź do treści

Ponowne zwrócenie uwagi na edukację medyczną opartą na kompetencjach

Wywiad z dr. Barrym Isenbergem
Profesor medycyny i profesor Michael S. Gordon's Medical Education Chair

Obejrzyj film lub przeczytaj transkrypt poniżej, aby uzyskać informacje od dr. Issenberga na temat kluczowej roli symulacji w edukacji medycznej opartej na kompetencjach (CBME). 

Dlaczego kładzie się tak duży nacisk na edukację opartą na kompetencjach?

Dr. Issenberg: Edukacja oparta na kompetencjach istnieje od końca lat 70. XX wieku. W ciągu ostatnich 40 lat była omawiana i wdrażana na mniejszą skalę. Jednak ostatnio jest znacznie większe zainteresowanie edukacją opartą na kompetencjach oraz jej znaczeniem.  

Istnieje kilka powodów tego zjawiska. Do tej pory uznawano, że rzeczywistym oczekiwaniem wobec studentów, niezależnie od tego, czy są to studenci medycyny, czy pielęgniarstwa, jest ich ocena na podstawie wyników testów sprawdzających wiedzę, takich jak testy wielokrotnego wyboru. Chociaż są one bardzo ważne, jeżeli opieramy się wyłącznie na nich, to w momencie, gdy ci studenci zaczynają praktykować w środowisku opieki nad pacjentem, nie są do tego odpowiednio przygotowani. Edukacja oparta na kompetencjach skupia się na umiejętnościach. Jak dobrze studenci potrafią zastosować wiedzę w środowisku opieki nad pacjentem? Ustala to jako oczekiwanie, a nie wyłącznie samą wiedzę.  

Innym powodem jest zrozumienie, że ludzie uczą się w różnym tempie. W przeszłości cała edukacja była oparta na czasie. Czas był ustalony, niezależnie od tego, czy student był w stanie osiągnąć wynik zaliczający, czy nie. Miał jedynie określoną ilość czasu na osiągnięcie celu. Edukacja oparta na kompetencjach uznaje, że czas może być zmienny. Tym, co powinno być ustalone i niezmienne, jest wysoki poziom kompetencji, który jest oczekiwany, podczas gdy czas może się różnić.  

I właśnie dlatego wydaje się intuicyjne, że powinniśmy projektować naszą edukację w ten sposób. Jednak tradycyjny model funkcjonował przez ponad 100 lat – był całkowicie oparty na czasie, a nie na kompetencjach. 

Jak widzisz wpływ symulacji na CBME?

Dr. Issenberg: Symulacja odgrywa bardzo ważną rolę w edukacji opartej na kompetencjach. Edukacja oparta na kompetencjach wymaga częstej oceny uczących się, a dane z tych ocen informują, w jaki sposób mogą dalej poprawiać swoje kompetencje i je rozwijać. W przeszłości jedynym sposobem oceniania uczących się, gdy nie używano symulacji, była ocena tego, jak radzili sobie w środowisku klinicznym. Środowisko kliniczne jest jednak bardzo nieprzewidywalne. Nie wiadomo, z jakimi pacjentami można się spotkać. Dodatkowo, w zależności od kompetencji, jeśli procedura jest niebezpieczna lub umiejętność jest niepewna, nie można testować uczących się na prawdziwych pacjentach.  

Symulacja pozwala na ustandaryzowane, jednolite podejście w bardzo kontrolowanym środowisku, dzięki czemu możesz mieć pewność, że gdy twoi studenci zdadzą egzamin, niezależnie od tego, czy dotyczy on umiejętności komunikacyjnych, proceduralnych czy rozwiązywania problemów, zostanie to osiągnięte w ustandaryzowany, sprawiedliwy sposób. Symulacja umożliwia również skalowanie tego podejścia na całą instytucję.

Group of nursing students in SimCapture debrief session

Jakie narzędzia lub rozwiązania są potrzebne programom Edukacji Medycznej, aby wspierać rozwój kompetencji?

Dr. Issenberg: Szkoły medyczne, które wprowadzają edukację opartą na kompetencjach, oraz szkoły pielęgniarskie, które ją wprowadzają, zdają sobie sprawę, że o wiele łatwiej jest ją zaprojektować, niż wdrożyć. 

Kluczowym elementem udanego programu nauczania opartego na kompetencjach są częste oceny. Używasz tych ocen i danych z nich pochodzących do informowania o dalszej nauce. Problem polega na tym, że gromadzisz tak dużo danych, że jak z nimi postąpić? Jak je analizować? Jak określić, które dane są ważne, aby móc udzielić szybkiej informacji zwrotnej i podejmować świadome decyzje dotyczące sposobu uczenia się studentów? 

Do tej pory instytucje, w tym instytucje medyczne i pielęgniarskie, doskonale radziły sobie z gromadzeniem danych, ale tylko je przechowywały. Przejście przez te dane zajmuje im kilka tygodni. Przetwarzanie ich wymaga wielu godzin pracy ludzkiej. Uważam, że pojawiają się nowe technologie, które ułatwią manipulację tymi danymi, wykorzystanie tych danych, tak aby nauczyciele mogli je wykorzystać do podejmowania świadomych decyzji na temat postępów uczniów. 

Small group of nursing students working on Harvey, The Cardiopulmonary Patient Simulator

W jaki sposób symulacja została zintegrowana z programem nauczania, aby zapewnić jej zgodność z celami edukacyjnymi programu i skutecznie przyczyniła się do rozwoju kompetencji studentów?

Dr. Issenberg: W naszej instytucji wprowadziliśmy symulacje od pierwszego dnia edukacji medycznej i trwają one przez wszystkie cztery lata szkolenia. W pierwszym dniu edukacji medycznej studenci zapoznają się z naszym centrum symulacji, jednak nacisk nie jest położony na umiejętności diagnostyczne czy rozwiązywanie problemów. Chodzi o podstawową komunikację. W pierwszym tygodniu nauki medycznej studenci są szkoleni, a następnie oceniani pod kątem umiejętności nawiązywania kontaktu z pacjentem – w tym przypadku z wystandaryzowanym pacjentem. Następnie dostosowujemy wszystkie działania związane z symulacjami do tego, czego uczą się w pozostałych częściach programu nauczania. 

Na przykład, kiedy uczą się o układzie sercowo-naczyniowym i podstawowej nauce o kardiologii, dostosowujemy lub uzupełniamy to, czego uczą się na zajęciach, ich ćwiczeniami, na przykład na manekinie Harvey. Albo kiedy uczą się o fizjologii płucnej czy anatomii płuc, dostosowujemy to za pomocą ćwiczeń na manekinie płucnym. 

Robimy to przez cały program nauczania. Każdego roku mamy oczekiwanie, że ich kompetencje będą się poprawiać. Na początku, kiedy uczą się podstawowego badania, oczekuje się od nich, że w pierwszym roku będą w stanie zidentyfikować objaw u pacjenta. Następny poziom to: czy potrafią skorelować ten objaw z podstawową fizjologią lub patofizjologią? Kolejny poziom to: czy potrafią postawić różnicową diagnozę w oparciu o ten objaw? 

A na końcu, przed ukończeniem nauczania, czy są w stanie podjąć decyzję dotyczącą leczenia na podstawie integracji tego, czego nauczyli się z tych wszystkich obserwacji u pacjenta? Jaki byłby kolejny krok w opiece nad tym pacjentem w klinice? A ostatnim, końcowym wydarzeniem przed ukończeniem edukacji medycznej jest intensywny, immersyjny, czterotygodniowy okres, który nazywamy przejściem do rezydentury, gdzie łączą wszystkie swoje umiejętności, aby w kolejnym miesiącu, gdy staną się pierwszorocznymi rezydentami, byli jak najlepiej przygotowani.